Kwiecień był rekordowo ciepły, ale nie w temperaturach maksymalnych, bo przez cały miesiąc nie było ani jednego dnia upalnego. Ten pojawił się dopiero 3 maja. Niemniej Kraków notował jedne z najwyższych wartości. Z drugiej strony początek kwietnia był jeszcze echem zimnego marca i wtedy dopiero wychodziliśmy z ujemnych anomalii. Na Kaszubach zmierzono wtedy największy mróz, a południowa i środkowa Wielkopolska obyła się bez ujemnych wartości.

markPodsumowaniaKwiecień był rekordowo ciepły, ale nie w temperaturach maksymalnych, bo przez cały miesiąc nie było ani jednego dnia upalnego. Ten pojawił się dopiero 3 maja. Niemniej Kraków notował jedne z najwyższych wartości. Z drugiej strony początek kwietnia był jeszcze echem zimnego marca i wtedy dopiero wychodziliśmy z ujemnych anomalii....Pogoda to nasz żywioł
906 razy otworzono stronę