Nie ma co liczyć na upały czy słoneczny suchy koniec maja. Polskę będą nawiedzać w najbliższych dniach kolejne układy niżowe przynoszące chmury, deszcz, burze i silniejszy wiatr. Najcieplej ma być w poniedziałek, kiedy to przed wkroczeniem niżu i opadów z południa Europy temperatury mogą wzrosnąć do 25 stopni. Potem temperatury spadną.

Tymczasem dzisiaj południowa Polska będzie się cieszyć słoneczną aurą, a więcej chmur jest na północy. Tam w drugiej części dnia może popadać. To chłodny front, który zaznaczy się również jutro i spowoduje znaczne różnice w temperaturze na terenie kraju. Ze względu na niż skandynawski będzie zwłaszcza na północy mocniej wiało z zachodu.

W pozostałej części kraju zmieni się jeszcze dziś kierunek wiatru na południowy. Będzie to ciepły, ale wilgotny strumień powietrza. Już w poniedziałek od południa zaczną wkraczać do Polski burze z chwilami ulewnymi opadami. Nie poprawi to alarmowej sytuacji na małopolskich czy podkarpackich rzekach.



Najwięcej ma padać we wtorek za sprawą niżu niosącego ze sobą wilgoć znad Morza Śródziemnego. Na południu Polski znów może mocniej popadać.
W poniedziałek, podobnie jak dziś, przez północną Polskę będzie przebiegał chłodny front. W pozostałej części kraju przed wkroczeniem niżu z południa temperatury mogą podskoczyć nawet do 25 stopni.
https://meteoprognoza.pl/wp-content/uploads/2019/05/Temperatura-maksymalna-25-V-2019-1024x963.pnghttps://meteoprognoza.pl/wp-content/uploads/2019/05/Temperatura-maksymalna-25-V-2019-150x150.pngmarkPrognoza pogodyNie ma co liczyć na upały czy słoneczny suchy koniec maja. Polskę będą nawiedzać w najbliższych dniach kolejne układy niżowe przynoszące chmury, deszcz, burze i silniejszy wiatr. Najcieplej ma być w poniedziałek, kiedy to przed wkroczeniem niżu i opadów z południa Europy temperatury mogą wzrosnąć do 25 stopni. Potem...Pogoda to nasz żywioł
razy otworzono stronę