Wkraczamy w statystycznie najgorętszy okres w roku w naszym klimacie. Ekstremalny czerwiec sprawił jednak, że trudno będzie go przebić upałami, ale chyba nikt tego nie pragnie. W wyniku dzisiejszego przechodzenia chłodnego frontu faktycznie zrobi się chłodniej, ale od środy powrócą upały. I te jednak będą przejściowe.

Już wczoraj miejscami panował dzień upalny.

Dzisiaj będzie się przez Polskę przemieszczać układ frontów, który przynosi obecnie burze i deszcz już niedaleko Warszawy. Na tym się jednak nie skończy, bo po południu w południowej połowie kraju mogą wystąpić ulewne burze z gradem i silnym wiatrem. Najgroźniej będzie na południowym wschodzie, gdzie wiatr może sięgać 100 km/h, a sumy opadów do nawet 50 mm.

Na początku przyszłego tygodnia będzie napływać chłodniejsze powietrze z północnego zachodu, ale temperatury i tak nie będą niskie. Jednak z czasem rozbuduje się blokada wyżowa. Układ omega zagwarantuje nam upały, choć największe przewidywane są w Hiszpanii i Francji. Nie mają one trwać długo. W sobotę 27 lipca klin ciepła będzie się już wycofywał z kraju.

Prognozowane burze dzisiejszego popołudnia, przemieszczające się na wschód. Model: UM.
Według modelu GFS największy upał ma panować 26 lipca na zachodzie, do 34 stopni. Na wschodzie jednak nie będzie wtedy dnia upalnego.
https://meteoprognoza.pl/wp-content/uploads/2019/07/Temperatura-maksymalna-20-VII-2019-1024x963.pnghttps://meteoprognoza.pl/wp-content/uploads/2019/07/Temperatura-maksymalna-20-VII-2019-150x150.pngmarkPrognoza krótkoterminowaWkraczamy w statystycznie najgorętszy okres w roku w naszym klimacie. Ekstremalny czerwiec sprawił jednak, że trudno będzie go przebić upałami, ale chyba nikt tego nie pragnie. W wyniku dzisiejszego przechodzenia chłodnego frontu faktycznie zrobi się chłodniej, ale od środy powrócą upały. I te jednak będą przejściowe. Już wczoraj miejscami...Pogoda to nasz żywioł
razy otworzono stronę