Trwa jak na razie najchłodniejszy maj w tym wieku w Polsce
Do wczoraj anomalia ujemna maja wyniosła -2.4°C, co oznacza, że chłodniej było prawie 30 lat temu w 1991 roku, z anomalią -3.5°C. Pewnym śladem w naszej kulturze po tamtym miesiącu jest przebój Maanamu „Wyjątkowo zimny maj”. W XXI wieku najzimniej do tej pory było w 2004 z -1.6°C odchyleniem.

W II połowie XX wieku to maj 1980 zapisał się największą ujemna anomalią – 4.1°C. Obecny maj może się plasować w okolicach 10. miejscach wśród piątych miesięcy roku po 1950. W Suwałkach może być nawet zimniejszy niż ten z 1991 r (na razie średnia temperatura tam wynosi tylko 9.5°C). Podobnie sytuacja ma się w Białymstoku (9.9°C do wczoraj), choć zimniej tam było w 1999.
Maj jeszcze wprawdzie trwa, ale prognozy na przyszły tydzień z północną cyrkulacją nie dają większych szans na wyższe temperatury. W wielu zatem miejscach kraju trzeba będzie czekać do czerwca na pierwszy gorący dzień, czyli z temperaturą maksymalną ponad 25°C.

Najchłodniejsze maje od 1951 roku


Jest za gorąco:
„To efekt globalnego ocieplenia. Spłoniemy w piekle”
Jest za zimno:
„To kwestia cyrkulacji. Zimno może się zdarzać mimo GW”
Tak to sobie niektórzy 'naukowcy’ tłumaczą.
A pogoda ma wywalone na globcia i mamy najzimniejszy maj od kilkudziesięciu lat. W dodatku padły w niektórych miejscach rekordy najpóźniejszych przymrozków w maju oraz rekord pokrywy śnieżnej.